K. S. ROW Rybnik
Fot. Alfred Oleś

Biała plama w czarnym sporcie

22 lutego 2014 11

Sport żużlowy od samych swoich początków, aż do dnia dzisiejszego jest kwalifikowany do dyscyplin tak zwanych niebezpiecznych i ryzykownych. Na przestrzeni lat na torach żużlowych dochodziło do wielu wypadków. Jedne kończyły się ,,szczęśliwie”, inne mniej, bo kontuzją, a jeszcze inne, te najgorsze - stratą życia. Pierwszy śmiertelny wypadek wydarzył się w Kanadzie w 1912 roku, a jego ofiarą był Jacob DeRosier. Od tego czasu życie podczas uprawiania swojej ulubionej dziedziny sportu łącznie straciło 352 zawodników, w tym sześć osób, które nie były czynnymi jeźdźcami, a jedenastu żużlowców popełniło samobójstwo. Ta czarna i przerażająca statystyka spowodowała, że z roku na rok zmieniały się wymogi bezpieczeństwa i w tej chwili do tragicznych wypadków dochodzi bardzo rzadko.

W historii rybnickiego żużla został udokumentowany jeden wypadek śmiertelny. 3 września 1960 roku podczas meczu Górnik Rybnik – Start Gniezno, Witold Świątkowski upadł na tor, uderzając przy tym w drewnianą bandę. Zawodnik zginął na miejscu. Był to pierwszy, i jak podają źródła jedyny tego typu wypadek w Rybniku. Jednak jak się okazało kilka lat później również doszło do śmiertelnego wypadku na torze na Górnym Śląsku.

W 1965 roku drużyna Górnika Rybnik nie zwalniając tempa zdobywała nieprzerwanie od 1961 roku tytuły Drużynowego Mistrza Polski. Złotą ekipę tworzyli Joachim Maj, Stanisław Tkocz, Antoni Woryna, Andrzej Wyglenda czy też Karol Peszke, Waldemar Motyka, Alojzy Norek, Jerzy Gryt, Antoni Fojcik. W tym czasie swoich sił w sporcie żużlowym próbował młody zawodnik z Roju – Alfred Oleś (ur. 5.06.1943), który już od najmłodszych lat pałał miłością do motoryzacji. Podczas jednego z treningów w 1965, prawdopodobnie 22 lub 24 czerwca pod taśmą stanęli Gryt, Motyka i Oleś.  Jak się okazało, był to ostatni wyścig życia tego 22-latka. Oleś uderzył z całym impetem w bandę.  Pamiętam, że podjechałem do Alka, ściągnęliśmy mu kask, a jemu płynęła krew z nosa… – wspomina Jerzy Gryt. Zawodnik został odwieziony do szpitala. Diagnoza: pęknięta podstawa czaszki. 25 czerwca 1965 roku Alfred Oleś zmarł w szpitalu wskutek obrażeń odniesionych w wypadku na torze w Rybniku.

Najciekawsze jest to, że ten tragiczny wypadek nie został nigdzie odnotowany. Warto zadać pytanie: Dlaczego? W historii żużla Alfred Oleś został zapisany w sposób - ,,Zawodnik reprezentujący barwy Rybnika w latach 60”. Jego nazwisko nie widnieje na żadnej liście osób, które zginęły na torach żużlowych. Fakt jest jeden, że zginął podczas treningu w Rybniku, a nasza czarna statystka powiększa się o kolejną ofiarę śmiertelną.

Cała sprawa nie została by odkryta i wyjaśniona, gdyby nie kilka osób, które pomogły w zbadaniu tej historii. Chciałabym podziękować serdecznie panu Januszowi Woźniakowi, Józefowi Cycule, Jerzemu Grytowi oraz rodzinie Alfreda Olesia. 

Autor: Monika Sobaszek

P.S. Po publikacji tego artykułu Alfred Oleś został wpisany na listę zawodników, którzy zginęli na torach żużlowych.

 

Czarny
27.02.2014 13:03:08

Pani Moniko miałem okazje już kiedyś, żeby przeczytać ten artykuł. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem użytkownika ,,alojz z wielopola", że napisała to Pani, żeby zaistnieć wręcz przeciwnie chwali się to, że tacy młodzi ludzie, jak Pani starają się dokopać do faktów historycznych i korzystać z wiedzy innych, bo za kilka lat może nie być komu o tym pisać...

andrzej
26.02.2014 22:51:34

dyskusje redaktor-kibic nigdy nikomu na dobre nie wyszły. no chyba, że ktoś chce się na siłę ośmieszyć. zgodzę się z alojzym, bo pojęcie o historii ma.

Kibic 1
26.02.2014 21:31:17

Pani Moniko tlumaczy się winny. Powinna Pani wiedzieć jak podpisuje się zdjęcia. Proszę sprawdzić jak robią to inni a nie wdawać się w dyskusje bo to jest nieprofesjonalne!

Monika Sobaszek
26.02.2014 21:02:43

Panie Kibic1,
Wcale to nie jest takie oczywiste, bo równie dobrze zdjęcie mogło pochodzić z archiwum klubowego, bo i takie udało się odnaleźć.

Kibic 1
26.02.2014 20:55:26

Skoro zdjęcie pochodzi z prywatnego albumu (co jest oczywiste) to trzeba było je tak właśnie nazwać, nie wiedziała Pani o tym ?

Monika Sobaszek
26.02.2014 20:45:53

Panie Alojzie,
Dziękuje za wyrażenie opinii. Nie zgodzę się z Panem, że o wypadku nie napisano, bo takie były czasy, ponieważ w całej historii na listach pojawia się więcej nazwisk osób, które nie uczestniczyły w zawodach oraz nie figurowały w składzie, a jednak są tam wpisane. Jeśli chodzi o moich ,,informatorów" to są to, jak najbardziej rzetelne osoby i co najważniejsze w tekście zaznaczyłam, że są to osoby, które pomogły w zbadaniu sprawy czyli słyszały o tym fakcie i odnalazły licencję Alfreda Olesia oraz pomogły w ustaleniu pewnych faktów, które później potwierdziła mi rodzina Alfreda Olesia. Jeśli chodzi o Pana Gryta to jest to, jak najbardziej wiarygodne, bo uczestniczył w tym wyścigu treningowym i doskonale pamiętał to wydarzenie.

Panie Zainteresowany,
Owszem mógł Pan przeczytać ten artykuł w Tygodniku Żużlowym pod tym samym tytułem w 2011 roku, bo wtedy właśnie tam go opublikowałam.

Panie Kibic,
Faktycznie nie odkryłam nic nowego, dlatego też tekst ten jest zamieszczony w zakładce Historia.

Panie Kibic1,
Podpisałam zdjęcie, ponieważ pochodzi ono z prywatnego albumu rodziny Oleś.

Oczywiście dziękuje za wszelkie komentarze i opinie.

Kibic 1
26.02.2014 14:32:27

Fot. Alfred Oleś... To chyba oczywiste, kto widnieje na fotografii. Tymczasem wygląda to tak jakby osoba znajdująca się na zdjeciu sama sobie zrobiła fotkę.

kibic
25.02.2014 18:45:32

Nie napisała Pani nic nowego, a właściwie przypomniała to co kiedys Pani podała. Lepiej szukać nowalijek niż podawać fakty których Pani, ani podane osoby Wozniak, Cycuła nie znają nawt jak papier jest cierpliwy

Zainteresowany
25.02.2014 18:36:28

Na temat śmierci Pana Olesia już pisano w Tygodniku Żużlowym kilka lat temu i wydaje mi się, że pod tym samym tytułm więc nie odkryła Pani sensacji.

alojz z wielopola
24.02.2014 13:29:25

O tragicznym wypadku nie napisano bo takie były czasy, ktorych pani nie zna ! Oles nie figurowal w skladzie, nie uczestniczyl w zawodach (tylko treningi) i jego nazwisko nie figuruje w programach z tego okresu ! mCo do skladu to podaje pani cos nie tak. W skladie figurowal i byl czynnym zawodnukiem Antoni Maslowski. Z kolei Antoni Fojcik (ur. 13.01.1949) jeszcze zuzla w podanym okresie (1965) nie uprawial byl za mlody. On pojawil sie w składzie w roku 1968 (zdobył mistrzostwo wraz z zespołem), a uprawial ta dyscypline jako zawodnik ROW od 1968 do 1981 roku. Co do pani informatorów to Pan Woźniak pojawiał sie na zawodach od momentu włączenia się w organizację Memorialu Ciszewskiego (lata 80.). Pan Cycula byl zbyt mlody (ur. 20.11.1948) mial 18 lat i chyba w Rybniku nie mieszkał. Z kolei J. Gryt był zawodnikiem i to może być wiarygodne, że coś pamięta. W sumkie ok., ale zyczę więcej rzetelności bo samo chcieć zaistnieć to ciut za mało, Alojzy

krepel
24.02.2014 8:50:02

Ciekawostka, nie słyszałem o takim zawodniku, o tym wypadku. Może Pan Smołka może dodać też coś do tej historii?

Dodaj komentarz

NAJBLIŻSZY MECZ

KUP BILET ONLINE

Tabela PGE EKSTRALIGA
  • M
    P
    +/-
  • 1.
    Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra
    14
    25
    48
  • 2.
    Betard Sparta Wrocław
    14
    25
    75
  • 3.
    Cash Broker Stal Gorzów
    14
    23
    70
  • 4.
    FOGO Unia Leszno
    14
    23
    86
  • 5.
    Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa
    14
    17
    -61
  • 6.
    MRGARDEN GKM Grudziądz
    14
    10
    -63
  • 7.
    Get Well Toruń
    14
    8
    -74
  • 8.
    ROW Rybnik
    14
    8
    -81

OSTATNIO DODANY FILM

Zobacz więcej filmów

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!

POGODA

Prognoza pogody
Rybnik
Pogoda - Rybnik

SONDA