K. S. ROW Rybnik
Fot. Dominik Gajda

Jan Grabowski: Nie tylko wspaniały trener, ale i dobry człowiek (Wspomnienie i GALERIA)

13 lutego 2017 0

Smutna wiadomość dotarła do nas z Gorzowa - zmarł Jan Grabowski, dawniej żużlowiec Zgrzeblarek Zielona Góra i trener związany nie tylko z tamtejszym klubem. Grabowski pracował też w Ostrowie Wielkopolskim i Rybniku, do którego miał sentyment szczególny...

 

-----

Do Rybnika trafił po raz pierwszy w 1999 roku, a jednym najgorętszych orędowników jego zatrudnienia, był śp. Andrzej Skulski. Doświadczona drużyna już kilka lat wcześniej ugrzęzła na dobre w drugiej lidze, a Jan Grabowski miał jedno zadanie – odmienić jej oblicze, odmłodzić i w ciągu 4-5 lat powrócić z nią do najwyższej klasy rozgrywkowej. Szkoleniowiec postawił na spokojną pracę z młodzieżą, którą konsekwentnie wprowadzał do składu drużyny. To on szlifował talenty złotego pokolenia rybnickich juniorów: Romana Chromika, Łukasza Szmida, Rafała Szombierskiego, Łukasza Romanka, czy Zbigniewa Czerwińskiego. Efektem, był awans do Ekstraligi w 2003 roku, awans, który wywalczyła drużyna oparta w dużej mierze o młodych wychowanków, bo do tego wyniku przyczynili się m.in. Rafał Szombierski, Łukasz Romanek, Roman Chromik i senior Mariusz Węgrzyk, który powrócił do RKM Rybnik ze Sparty Wrocław.

Krzysztof Mrozek, prezes ROW Rybnik SA, był wtedy menadżerem Łukasza Romanka. Dziś wspomina, że Grabowski miał niesłychany posłuch wśród młodych żużlowców RKM Rybnik...

- Był autorytetem, a ówczesne kierownictwo klubu dało mu wolną rękę w sprawach drużyny. Potrafił zaryzykować i podjąć odważne decyzje kadrowe, potrafił obdarzyć tych młodych zaufaniem, za które oni odwdzięczali mu się walką na torze i wynikami – wspomina Mrozek.

Po sezonie 2003 Jan Grabowski postanowił jednak odejść z Rybnika. Na uroczystym spotkaniu w urzędzie miasta prezydent Adam Fudali podarował mu zegarek i zapytał, czy jest pewny że chce opuścić swoje mieszkanie w wieży stadionu przy ul. Gliwickiej 72.

- Tak, chociaż nigdy nie wiadomo co życie przyniesie. Może się jeszcze kiedyś spotkamy – mówił trener Grabowski.

 

-----

I okazało się, że miał rację. Kiedy w 2012 roku rybnicki sport żużlowy był w stadium kompletnej rozsypki, powstał klub który miał nawiązać do chlubnych tradycji ROW Rybnik. Prezesem ŻKS ROW Rybnik został Krzysztof Mrozek, a trenerem... Jan Grabowski.

- Nie mam żadnych wątpliwości, że to najlepsza możliwa decyzja – mówił wtedy Mrozek dodając, że rybnicki klub pozyskał jednego z najlepszych szkoleniowców w Polsce: - Pamiętamy doskonale efekty pracy pana Janka podczas poprzedniego pobytu w Rybniku. Wierzymy, że z nim w klubie uda nam się znów nawiązać do wspaniałych tradycji juniorskich i za kilka lat będziemy mieli w składzie wychowanków, którzy będą stanowić o obliczu drużyny.

Wyzwanie to było ogromne, bo w styczniu 2013 roku kiedy ŻKS ROW Rybnik przejmował pomieszczenia klubowe na stadionie przy G72, nie było w nich nic. Od zera trzeba było budować warsztat klubowy, a szkółka żużlowa jako taka, już od dawna funkcjonowała tylko w teorii.

- Pan Janek znów zaangażował się w pracę bardzo mocno. Znów wraz z żoną Krystyną wprowadził się do niewielkiego mieszkania w stadionowej wieży i praktycznie przez całą dobę miał kontrolę nad tym, co dzieje się w warsztacie i na torze – wspomina Krzysztof Mrozek.

W sezonie 2013 drużyna ŻKS ROW Rybnik wygrała bezdyskusyjnie rozgrywki drugiej ligi i uzyskała awans do pierwszej ligi. W składzie był tylko jeden junior pochodzący z Rybnika – wychowanek Rybek Rybnik Kacper Woryna. Zresztą oba kluby podpisały umowę o współpracy i w ten sposób na G72 trafili kolejni podopieczni Antoniego Skupienia, których Jan Grabowski doskonale przygotowywał do egzaminu licencyjnego na dużym torze – to Kamil Wieczorek i Robert Chmiel. W efekcie już pod koniec 2014 roku juniorską parę w rybnickim klubie tworzyło dwóch miejscowych młodzieżowców.

- Pan Jan był nie tylko wspaniałym trenerem, ale i bardzo dobrym człowiekiem. Wiadomo, że na początku bywa różnie, ale on zawsze miał dla nas cierpliwość, spokojnie tłumaczył i wyjaśniał gdzie zrobiliśmy błąd. Poklepał po plecach, uśmiechnął się i od razu człowiek czuł się lepiej – wspomina junior ROW Rybnik Robert Chmiel.

Krzysztof Mrozek dodaje, że Grabowski miał jeszcze jedną niezwykłą cechę: potrafił łagodzić konflikty. - W tym sporcie bywa czasami nerwowo. Pan Janek jak mało kto, potrafił w niektórych sytuacjach zachować zimną krew i rozładować napięcie – wspomina Mrozek.

 

-----

W 2015 roku w szkółce żużlowej było już sześciu adeptów, a rybnicka drużyna miała jeden cel: awans do Ekstraklasy. Już przed sezonem Jan Grabowski powtarzał, że bez względu na to jakie będą wyniki jego pracy, on jesienią pożegna się ze sportem żużlowym.

- Kupiliśmy z żoną mieszkanie w Gorzowie, czas trochę pobyć u siebie. Pomieszkać i odpocząć, bo przecież większość życia spędziłem w rozjazdach – mówił wtedy szkoleniowiec ROW Rybnik, który na zakończeniu sezonu otrzymał od klubu w prezencie ważącą kilkanaście kilogramów węglową rzeźbę żużlowca. Z uśmiechem podsumował: - Kurde, a na czym ja ją postawię?

W listopadzie ostatecznie pożegnał się z Rybnikiem. Kiedy odchodził, w szkółce było trzech młodych zawodników, którzy w roku 2016 mieli przystąpić do egzaminu licencyjnego: Przemysław Giera, Miłosz Wypior i Dawid Jona. Kilka miesięcy później dołączył do nich Lars Skupień i cała czwórka bez problemu zdała egzamin we wrześniu 2016. Trenerem szkółki był wtedy Mirosław Korbel, który kontynuował dzieło rozpoczęte przez Jana Grabowskiego.

- Pan Janek nie zapomniał Rybnika, bo byliśmy w kontakcie telefonicznym prawie po każdym meczu ligowym. Kiedy jechaliśmy do Gorzowa, zaprosił nas na obiad. Wciąż trzymał kciuki za Rybnik i bardzo żywiołowo komentował nasze starty w Ekstralidze – wspomina Krzysztof Mrozek.

Dziś, 13 lutego 2017 roku, dotarła do nas informacja, że Jan Grabowski zmarł w wieku 66 lat. Od kilku miesięcy walczył z chorobą, która niestety okazała się bezwzględna.

 

W imieniu zarządu klubu ROW Rybnik SA, wszystkich pracowników i zawodników, składamy Pani Krystynie Grabowskiej i całej rodzinie najszczersze kondolencje. Zapewniamy, że Pan Janek na zawsze postanie w naszej pamięci...

 

 

 

OSTATNIO DODANY FILM

Zobacz więcej filmów

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!

Tabela Nice 1 Ligi Żużlowej
  • M
    P
    +/-
  • 1.
    PGG ROW Rybnik
    12
    22
    110
  • 2.
    Arged Malesa TŻ Ostrovia
    12
    18
    -8
  • 3.
    Car Gwarant Start Gniezno
    12
    17
    6
  • 4.
    Unia Tarnów
    12
    17
    16
  • 5.
    Zdunek Wybrzeże Gdańsk
    12
    13
    -32
  • 6.
    Lokomotiv Daugavpils
    12
    11
    -43
  • 7.
    Orzeł Łódź
    12
    7
    -49