K. S. ROW Rybnik
Fot. Arkadiusz Siwek

ROW prognozuje i komentuje, czyli przegląd tygodnia PLŻ (6)

12 maja 2014 0

Oj, działo się w mijającym tygodniu… Liga polska, szwedzka, duńska odjechały swoje kolejki, do tego liga angielska i druga runda SBPC w Landshut. Ale po kolei. Najpierw PLŻ. W każdym spotkaniu doszło do większej lub mniejszej niespodzianki. Chyba do największej (moim zdaniem) doszło w Bydgoszczy. Wprawdzie siłę Stali Rzeszów zna każdy, ale wydawało się że gospodarze są świetnie spasowani ze swoim torem. Okazało się, że intensywny deszcz przed zawodami sprawił iż atut ten zniknął, co pewnie pozwoliło gościom odnieść zdecydowane zwycięstwo! Tylko Szymon Woźniak stanął na wysokości zadania i zdobył dużo punktów. Na więcej stać Roberta Kościechę i Mateusza Szczepaniaka, do tego słaby występ Marcina Jędrzejewskiego i Hansa Andersena (ten chyba zapatrzył się na kolegę klubowego z Coventry – Chrisa Harrisa, prezentującego w PLŻ podobny poziom). Co do rzeszowian – zwycięzców się nie sądzi. Lider Kenni Larsen poprowadził swoją wyrównaną drużynę do mega cennego zwycięstwa na trudnym terenie…

Również za niespodziankę należy uznać tylko czteropunktowe zwycięstwo zdecydowanych faworytów – Carbonu Start Gniezno nad Łotyszami z Daugavpils. Świetna postawa Joonasa Kylmaekorpi’ego i Andrzeja Lebiediewa (zdobyli 27pkt) sprawiła, że gospodarze do końca drżeli o wynik. Gdyby tylko Rory Schlein czy Simon Gustafsson zdobyli więcej punktów, zwycięstwo pojechałoby na Łotwę…Wśród gnieźnian kolejny świetny mecz Bjarne Pedersena, dobry Damiana Adamczaka, obniżyli trochę loty  młodzieżowcy i Jonas Davidsson, przeciętnie pojechał debiutant (w miejsce kontuzjowanego Tarasienki) - Adam Skórnicki. O meczu szybko będzie chciał zapomnieć Adrian Gomólski.

Czy dużo było takich którzy wierzyli, że Orzeł Łódź bez Jasona Doyla i Antonio Linbaecka spokojnie ograją KMŻ Lublin, kontrolując wynik przez cały mecz? Łodzianie udowodnili, że są mocną drużyną z solidnymi rezerwami (kontuzjowany jest jeszcze Denis Gizatullin). Świetne zawody Mariusza Puszakowskiego, Jakuba Jamroga i Maksyma Drabika sprawiły, że kibice nie martwili się o zwycięstwo. W tym meczu doszło też do ciekawego debiutu. Pierwszy mecz w Polsce objechał siedemnastoletni Nike Lunna z Finlandii. Meczu nie zaliczy do udanych, ale na usprawiedliwienie trzeba dodać, że powołanie na zawody dostał „za pięć dwunasta” i jechał na pożyczonych motocyklach… Wśród lublinian tylko do Roberta Miśkowiaka nie można mieć pretensji. Całą resztę stać było na lepszy wynik. Nadal najsłabszym ogniwem są juniorzy, którzy zdobyli tylko jeden punkt, który „dostali” z urzędu w biegu drugim w którym wystąpili razem (dla porównania młodzieżowcy Orła zdobyli 12, a mecz skończył się… dwunastopunktowym zwycięstwem!).

No i na końcu nasz mecz. Pierwsza porażka na zmodernizowanym torze. I co z tego, że w końcu na poziomie pojechał Lewis Bridger, że za ROW „umierali” Ilja Czałow i Dakota North… Zabrakło tylko dwóch punktów, jednego lepszego wyścigu i znowu miejscowi kibice wychodziliby ze stadionu szczęśliwi. Najbardziej brakło punktów Marcina Bubla i Dawida Stachyry. Wprawdzie przegrana z naszpikowanymi gwiazdami (jak na warunki PLŻ) grudziądzanami ujmy nie przynosi, ale czasami kibice woleliby brzydkie zwycięstwo niż ładną porażkę. Co niektórzy twierdzą, że jeszcze jest szansa na anulowanie punktów świetnego Rafała Okoniewskiego, ale to chyba byłoby nie do końca sportowe, wszak mecz, w którym rozegrano wszystkie wyścigi skończył się zwycięstwem GKM-u. Poza wspomnianym „Okoniem” dobry mecz rozegrał gość, Patryk Dolny, po dwóch biegach, niepokonany był dobrze znany Andriej Karpow, przeciętny (znowu!) był Sebastian Ułamek, a dalej wysokiej formy szukają Daniel Jeleniewski i Norbert Kościuch. A rybniczanie kolejnych szans na punkty będą szukać za dwa tygodnie w Daugavpils, z kolei w Rzeszowie dojdzie do hitu PLŻ, czyli meczu Rzeszów – Grudziądz, w Lublinie miejscowi podejmą Polonię, a do Gniezna przyjedzie Orzeł…

W mijającym tygodniu ruszyła Elitserien. Niestety próżno szukać tam polskich żużlowców startujących w PLŻ, można za to zobaczyć kilku obcokrajowców. Świetną formę z Polski potwierdził Kenni Larsen, niestety swoją formę potwierdza też Chris Harris, niezłe występy zanotowali: Davey Watt, Joonas Davidsson czy Simon Gustafsson, a fatalne Bjarne Pedersen, Daniel Nermark i Denis Andersson.

Także pełną kolejkę odjechała Speedway Leauge w Danii, tam świetne mecze zanotowali wszyscy zawodnicy, z tych którzy na co dzień reprezentują kluby PLŻ czyli: H. Andersen, B. Pedersen, C. Woodaward, A. Karpow, N. Klindt, S. Woźniak i K. Larsen (ten ostatni we wszystkich ligach notuje sezon życia…). Tempa nie zwalniają rozgrywki w Anglii, a tam zauważalna jest zwyżka formy Lewisa Bridgera. Ciągle świetnie punktują Scott Nicholls i Davey Watt, o zeszłym tygodniu raczej zapomnieć będą chcieli Vaclav Mili i Dakota North.

Na koniec należy wspomnieć o drugim turnieju nieoficjalnych mistrzostw świata par. W niemieckim Landshut rewelacyjny występ reprezentanta zwycięskiej Australii – Davey Watta. Solidne wrażenie zostawili po sobie Peter Ljung i łotysze: Maksim Bogdanow i Andrzej Lebiediew. I tyle… Prawda, że trochę tego było? Przyszły tydzień to kolejne rundy w Szwecji (pierwsza i druga liga), Danii, dalszy ciąg Eilte League i przede wszystkim debiutanckie Grand Prix Finlandii. Jakie są wasze typy? Czy jedyny reprezentant PLŻ w końcu pokaże się z dobrej strony? Jak zaprezentuje się kontuzjowany Krzysztof Kasprzak? Pozwolę sobie zaprezentować swoje typy, w finale widzę Hancocka, Hampela, Holdera i Iversena. A wy? 

Autor: Marcin Zielonka

OSTATNIO DODANY FILM

Zobacz więcej filmów

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU!

Tabela Nice 1 Ligi Żużlowej
  • M
    P
    +/-
  • 1.
    PGG ROW Rybnik
    12
    22
    110
  • 2.
    Arged Malesa TŻ Ostrovia
    12
    18
    -8
  • 3.
    Car Gwarant Start Gniezno
    12
    17
    6
  • 4.
    Unia Tarnów
    12
    17
    16
  • 5.
    Zdunek Wybrzeże Gdańsk
    12
    13
    -32
  • 6.
    Lokomotiv Daugavpils
    12
    11
    -43
  • 7.
    Orzeł Łódź
    12
    7
    -49